Nagroda Havla. Jak Wardanian próbuje wybielić swoje nazwisko?

Dodano:
Ruben Wardanian Źródło: PAP/EPA / STATE BORDER SERVICE OF AZERBAIJAN / HANDOUT
Ruben Wardanian, który do 2023 r. był szefem prorosyjskiego separatystycznego "rządu" w Karabachu, został nominowany do Nagrody Praw Człowieka im. Václava Havla za 2026 r. Obecnie odbywa karę za terroryzm i zbrodnie wojenne.

Mowa o dorocznej nagrodzie Rady Europy w dziedzinie praw człowieka, przyznawanej przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE). Niemal rok temu ten sam organ mówił o powiązaniach Wardaniana z Rosją i wzywał do nałożenia na niego sankcji. Teraz zaś Wardanian może otrzymać możliwość wykorzystania europejskiej platformy do własnej legitymizacji.

Przez wiele lat Ruben Wardanian prowadził interesy w Rosji i uważany był za jednego z najbogatszych przedsiębiorców w tym kraju. Był prezesem moskiewskiego banku inwestycyjnego Trojka Dialog i założycielem szkoły biznesu Skołkowo, niegdyś lansowanej przez władze Rosji jako odpowiednik kalifornijskiej Doliny Krzemowej. Magazyn "Forbes" szacował jego majątek na miliard dolarów. Według OCCRP za pośrednictwem Trojka Dialog przekazywano środki wpływowym osobom w Federacji Rosyjskiej, w tym osobom z najbliższego otoczenia Putina. W 2019 r. 22 posłów do Parlamentu Europejskiego wezwało UE do nałożenia sankcji na „portfel" rosyjskiej elity. W styczniu 2022 r. Wardanian, obok innych osób z otoczenia Putina, został umieszczony w projekcie nowych sankcji USA.

W styczniu 2023 r. poseł brytyjskiego parlamentu z Partii Konserwatywnej Bob Blackman wygłosił jednoznaczne oświadczenie: „Ruben Wardanian został przerzucony do Karabachu przez Rosję. Musimy zrozumieć, że jest to osoba, wobec której nałożono sankcje w związku z rosyjską interwencją wojskową na Ukrainie. Jego spółki były skutecznie wykorzystywane i były zaangażowane w cały proces rozszerzania obecności wojskowej na Ukrainie i w Karabachu". Sam Wardanian nawet nie próbuje odciąć się od piętna „moskiewskiego agenta". We wszystkich swoich wywiadach demonstracyjnie odmawia potępienia rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.

Nominacja do Nagrody Havla wygląda na kolejną próbę zespołu PR Wardaniana, by zmienić jego wizerunek publiczny i przedstawić go jako „obrońcę praw człowieka", a nie przestępcę na skalę międzynarodową. W 2024 r. Wardaniana próbowano nominować do Pokojowej Nagrody Nobla za „rozwój inicjatyw pokojowych". Wówczas czeski oddział CNN pisał: „Kremlowscy propagandyści chcą wykorzystać międzynarodową wagę Komitetu Noblowskiego i wybielić Wardaniana w oczach Zachodu".

Jednak ostra reakcja ponad 120 parlamentarzystów z Łotwy, Litwy, Rumunii i Ukrainy, a także krytyka międzynarodowej prasy nie pozwoliły zrealizować tego scenariusza. Parlamentarzyści zadeklarowali: „Uważamy za niedopuszczalne i absurdalnie groteskowe nominowanie do Pokojowej Nagrody osoby, która wspiera terroryzm i separatyzm, jest zamieszana w skandale korupcyjne, jest sponsorem rosyjskiej agresji na terytoriach postsowieckich i wrogiem Ukrainy".

Teraz europejskie instytucje ponownie zmuszone są wykazać się konsekwencją i nie dopuścić do wykorzystania platformy UE w interesie kremlowskiej machiny wojennej. Nagroda im. Václava Havla powinna pozostać symbolem walki o prawa człowieka, a nie instrumentem rehabilitacji wizerunkowej osób o wątpliwej przeszłości.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...